Organizacja to jeden z tych tematów, na który mogłabym mówić godzinami. Mając (prawie) wszystko zaplanowane i zapisane czuję, że moje życie jest bardziej poukładane i jestem w stanie zrobić większość z mojej listy.
Na początek kilka podstawowych rzeczy, które przydadzą się każdemu, kto chce być bardziej zorganizowanym.
1. Kalendarz.
Jest to chyba najbardziej podstawowa rzecz jeśli chodzi o organizację czasu. Niezależnie od tego, czy wolimy wersję tradycyjną (papierową) czy elektroniczną, jest to niezbędna rzecz jeśli chcemy mieć pewność, że żaden ważny termin nam nie umknie.
Do tej pory korzystałam raczej z większych kalendarzy i zapisywałam w nich praktycznie wszystko, ale ostatnio doszłam do wniosku, że przynosi to więcej szkody niż pożytku. Im więcej wolnego miejsca miałam, tym więcej zadań sobie narzucałam, z czego części nie udało mi się wykonać i przepisywałam je na kolejny dzień. Poza tym, nie zawsze nosiłam go ze sobą, bo był za ciężki i często nie chciało mi się go wpychać do torebki. Dlatego teraz mam mniejszy kalendarz i zapisuję w nim wszystkie ważne daty i rzeczy, które koniecznie tego dnia mają być wykonane (te związane z uczelnią, wyjściem z domu i rzeczy, które mogę zrobić nie wychodząc z niego). Cała reszta ląduje na kolorowych karteczkach, które łatwo przykleić w inne miejsce lub w miejscu na notatki na dany tydzień.

Jeśli Wasz kalendarz nie ma specjalnego miejsca na plan miesięczny zachęcam do tego, abyście sami go stworzyli. Dzięki temu szybko możemy sprawdzić co ważnego nas czeka w danym miesiącu bez konieczności wertowania kilku(nastu) stron kalendarza.
2. Kolorowe karteczki i mazaki.
Ten punkt jest opcjonalny, ale zdecydowanie ułatwia życie. Jeśli przypiszemy konkretny kolor do różnych wydarzeń (szkoła, praca, rzeczy do zrobienia, terminy itp.), wystarczy rzut oka na kalendarz, żeby wiedzieć co nas czeka.
Jak już wspomniałam wyżej, karteczki sprawdzają się świetnie w przypadku zadań, które nie mają konkretnego terminu, bez problemu możemy je umieszczać w danym dniu i zmieniać plany bez konieczności przepisywania czegokolwiek.
3. Listy.
Wszyscy pewnie dobrze wiedzą jak przydatne są wszelkiego rodzaju listy - listy zakupów, rzeczy do zrobienia, wishlisty itp. Robiąc je jesteśmy pewni, że o niczym nie zapomnimy i możemy kontrolować postępy. Wykreślając kolejne rzeczy widzimy ile nam jeszcze zostało do zrobienia i jak powinniśmy podzielić czas, który nam pozostał.
4. Zasada 2 minut.
Często zdarzało mi się odkładać wiele rzeczy, które zajmowały mało czasu, ale nie chciało mi się ich teraz robić. Ale kiedyś przeczytałam o zasadzie 2 minut i zaczęłam się do niej stosować. Chodzi tu o to, aby zadania, których wykonanie nie zajmie nam więcej niż te 2 minuty robić od razu, a nie zapisywać na liście i wracać do nich później. Możemy do tego zaliczyć odpisanie na e-meila, umówienie się do lekarza czy zrobienie szybkiej listy zakupów. Dzięki temu nie mnożymy niepotrzebnie zadań.
5. Systematyczność.
Ostatnia, ale chyba najważniejsza zasada. Bez systematyczności nawet najpiękniejszy kalendarz i najbardziej kolorowe karteczki nam nie pomogą, jeśli nie będziemy z nich korzystać regularnie. Nośmy kalendarz zawsze ze sobą, siadajmy do niego codziennie wieczorem, aby zaplanować następny dzień i rano, żeby sprawdzić co musimy danego dnia zrobić. Przeznaczmy też jeden dzień w tygodniu, aby zaplanować jakieś zakupy czy inne większe wyjścia, dopasujmy je do naszego grafiku, aby potem niepotrzebnie się nie denerwować.
Chętnie dowiem się jak to jest u Was z organizacją czasu, co jest dla Was niezbędne, a bez czego możecie żyć.