Jeśli nie widzieliście pierwszego posta z tej serii - wystarczy kliknąć w link u góry i będziecie wiedzieć co i jak.
Dzisiaj mam post dla tych, którzy lubią (albo muszą) robić kilka rzeczy jednocześnie i chcą się dowiedzieć jak mimo to pozostać zorganizowanym. Na wstępie zaznaczę, że studiuję dwa kierunki, od niedawna pracuję na 1/2 etatu i uczę się samodzielnie języków obcych (o tym jak to robić pisałam w poprzednim poście) , więc na brak zajęć nie mogę narzekać.
Jakie są moje sposoby na organizację?
1. Duży kalendarz.
Niestety musiałam się pożegnać z pięknym kalendarzem z Yves Rocher, który pokazywałam Wam w pierwszym organizacyjnym poście (link u góry). Na początku wydawał się idealny, ale kiedy obowiązków zaczęło przybywać, musiałam wrócić do starego kalendarza z Audrey (pokazywałam go tutaj).
Teraz najlepiej sprawdza się "dzień na jednej stronie", żebym mogła dokładnie zaznaczyć w jakich godzinach siedzę na uczelni, a w jakich pracuję. Do tego ma całkiem sporo miejsca na weekendy, co jest wybawieniem dla studiujących zaocznie lub takich, którzy po prostu w weekend mają też mnóstwo rzeczy do zrobienia.
2. Kod kolorystyczny.
Bez kodu prawdopodobnie bym zginęła i nawet ogromna ilość miejsca by mi nie pomogła. Do każdej czynności - studia1, studia2, praca, języki itd. przypisałam konkretny kolor. Teraz wystarczy rzut oka na kalendarz i patrząc na kolorowe bloki czasowe wiem co mnie czeka tego dnia. Oprócz zaznaczania rzeczy na kolorowo staram się też dopasować karteczki samoprzylepne w takich samych/podobnych kolorach, żeby lepiej się planowało.
3. Czytelny plan dnia.
Dobrze jest na jednym planie pozaznaczać wszystkie zajęcia i godziny pracy (ustalonymi wcześniej kolorami) i przykleić na początku kalendarza. Dzięki temu za każdym razem gdy go otwieramy widzimy dokładnie kiedy mamy czas, co jest bardzo przydatne kiedy próbujemy zaplanować jakieś spotkanie ze znajomymi. Nie musimy w tym celu wertować kalendarza w poszukiwaniu jednego planu zajęć, i drugiego, i jeszcze godzin pracy.
Można zrobić go samodzielnie (ręcznie lub na komputerze) albo wydrukować szablon z internetu. Ja korzystam z planu, który wrzuciła moja ulubiona niemiecka Vlogerka - Ella Thebee.
4. Planowanie z wyprzedzeniem.
Ten punkt odnosi się tak naprawdę do wszystkich, którzy chcą być zorganizowani, ale w tym przypadku jest to bardzo istotne. Najlepiej usiąść na spokojnie w weekend z kubkiem gorącej herbaty i pozaznaczać wszystkie ważne terminy w następnym tygodniu. Dzięki temu możemy zaplanować zakupy, wizytę u lekarza i inne ważne sprawy.
Dajcie znać jakie są Wasze sposoby na organizację przy dużym natłoku obowiązków!












