poniedziałek, 6 października 2014

Samodzielna nauka języków obcych

W komentarzach pod postem podsumowującym wrzesień jedna z Was (Karolina) poruszyła problem nauki samemu. Język norweski jest kolejnym językiem, którego się uczę sama w domu, więc postanowiłam podzielić się z Wami moimi sposobami na naukę. Mam nadzieję, że te z Was, które również uczą się same podzielą się swoimi spostrzeżeniami i radami.


Od czego zacząć?

Dobrze jest zacząć od planu nauki.
Zastanówmy się jaka pora dnia jest dla nas najlepsza do nauki. Ustalmy ile czasu chcemy poświęcić na dany język. Nie warto brać na siebie zbyt wiele. Szybko stracimy zapał i przestaniemy odczuwać przyjemność z nauki. Lepiej uczyć się rzadziej, ale systematycznie.

Następnie potrzebujemy materiałów. To jest kwestia całkowicie indywidualna. Możemy korzystać z tradycyjnych podręczników czy samouczków, kupić książki do gramatyki lub zdecydować się na materiały dostępne online. Mamy ogromny wybór - wszystko zależy od tego co lubimy robić.

Fajnym pomysłem jest mieszanie różnych książek i technik, żeby ciągle uczyć się czegoś nowego i nie nudzić się. Możemy wybrać jeden dzień tygodnia na typowe lekcje z podręcznika, inny na zadania gramatyczne, a kolejny na oglądanie filmów i czytanie artykułów w języku obcym. To też jest sposób na przyswajanie wiedzy, mimo że czasem nie uważamy tego za naukę.

Oczywiście idealnie by było jakbyśmy mieli kontakt z kimś, kto mógłby nas poprawiać lub kontrolować. Jeśli nie mamy nikogo takiego z pomocą może przyjść nam internet. Myślę, ze jest kilka stron, gdzie możemy pisać krótkie wypowiedzi w danym języku, a ktoś nam to sprawdzi. Mogę Wam polecić busuu - jeśli Wy znacie strony działające w ten sposób dajcie znać.


W trakcie nauki

Po pewnym czasie możecie mieć dosyć nauki i stracicie motywację. (Na ten temat powstały dwa posty - ogólnie o motywacji i co robić, kiedy tej motywacji brakuje). Co wtedy robić?

Możemy zrobić krótką przerwę i zastanowić się czy to przejściowe problemy związane z natłokiem obowiązków, czy może wybraliśmy złą porę dnia naukę. Dobrze jest przez ten czas oglądać i słuchać w danym języku, żeby nie stracić z nim kontaktu, ale nie będzie to aż tak intensywne jak było.

Innym sposobem na podtrzymanie motywacji może być system nagród. Jeśli przez długi czas marzysz o tych konkretnych perfumach, ale np. nie jesteś przekonana czy powinnaś wydać na nie tyle pieniędzy - zrób sobie nagrodę po ukończonym podręczniku. Mogą to być też krótkoterminowe cele - po miesiącu nauki. Każda motywacja jest dobra - nigdy nie wiemy kiedy będziemy potrzebować małej zachęty.


Czy macie jakieś doświadczenia z samodzielną nauką języków obcych? Jakie są Wasze sposoby na systematyczność i motywację do nauki?



16 komentarzy:

  1. Ja jestem antytalentem językowym, z tego powodu mam kompleksy,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a próbowałaś prywatnych zajęć? myślę, że na początek mogłyby Ci pomóc, nauczyciel mógłby dobrać jakieś konkretne zadania, dzięki którym byłoby łatwiej wszystko zapamiętać

      Usuń
  2. a właśnie jak Ci idzie norweski? :) chyba trudny język?
    podziwiam za samodzielną naukę...kiedyś tak zaczynałam z hiszpańskim...po tygodniu mi przeszło :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaczęłam całkiem niedawno, teraz czekam na unormowanie się planu na uczelni i jeszcze jednej rzeczy, której nie chcę zapeszyć i mogę zabrać się za planowanie nauki ;)

      Usuń
  3. Uczylam sie sama hiszpanskiego i poki mne kontrolowal nature speaker to szlo.dobrze,ale jak musialam sie uczyc samodzielnie to juz zabraklo mi motywacji I "czasu" na nauke.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też często był problem z "czasem", jednak jak ktoś nas kontroluje to nie mamy tej pokusy, żeby sobie odpuścić tego dnia

      Usuń
  4. zastanawiam sie nad rosyjskim i wloskim. jedno z dwojga, obu naraz nie udzwigne z pewnoscia. mam pewien kompleks rosyjskiego, bo mam wrazenie, ze ze wzgledu na moje centralno-wschodnioeuropejskie pochodzenie wszyscy wymagaja ode mnie chociazby rozumienia rosyjskiego. a ja poza "spasiba" to nic a nic. a chcialabym, bo to potezny, piekny, bardzo melodyjny i wbrew pozorom prosty dla nas - slowian - jezyk. natomiast wloski to z powodu mlodzienczej fascynacji filmami scorsese i powiesciami puzo, a teraz jeszcze przez faceta, bo rodzine ma po czesci wloska i on sam wloskim operuje. wydaje mi sie, ze jednak mimo wszystko nalezy miec kontakt chociazby raz na jakis czas z zywym jezykiem - native speakerem albo chociaz nauczycielem, ktory pomoze w kwestiach akcentowych czy w zwyklym wypowiedzeniu sie. po paru(nastu) miesiacach intensywnej samodzielnej nauki najprawdopodobniej bedziemy w stanie zrozumiec tekst czytany i slyszany, mozemy nawet napisac cos dluzszego calkiem poprawnie, ale najprawdopodobniej nie bedziemy w stanie poprowadzic zwyklej rozmowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to ja jeśli chodzi o franca! jak czytam to rozumiem, jak słyszę coś i mówią w miarę powoli to też jestem w stanie zrozumieć, ale nie sądzę, żebym się potrafiła dogadać z kimś, bo zwyczajnie nie mam okazji, żeby to mówienie przećwiczyć

      Usuń
  5. Może i ja za jakiś czas spróbuję się wziąć za samodzielną naukę języka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam! mimo tego, że czasem jest ciężko, to nauka samodzielna ma jeden ogromny plus - możesz bez problemu dopasować zajęcia pod swój plan codzienny i zmieniać godziny milion razy ;) nawet w środku nocy możesz się uczyć jak tak lubisz ;)

      Usuń
  6. Na mnie najbardziej działa system nagród :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, że u Ciebie się sprawdza, zawsze to dobra motywacja :)

      Usuń
  7. Ja marzę by pochłonąc ten francuski w końcu (najbardziej mam problem jeszcze z gramatyką). No i wypadło by się zabrać niedługo za inny. Hiszpański mi w duszy gra, w Norwegii są piękne fiordy, a Włoski coraz popularniejszy. I jak tu wybrać ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Uczyłam się we własnym zakresie angielskiego. Uczyłam się słówek ze słownika, innym razem studiowałam repetytorium. Niestety zapał nie trwał zbyt długo. Podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musiałabyś spróbować oglądać filmy lub czytać artykuły na ciekawy dla Ciebie temat - to też nauka, a podejrzewam, że byłaby bardziej interesująca ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz!