Dzisiaj mam dla Was post z nowej serii, która będzie połączeniem postów zakupowych, prywatnych i podsumowujących dany miesiąc na blogu. Nie chcę niepotrzebnie zabierać miejsca i tworzyć kilka osobnych postów, dlatego wszystko opiszę w jednym.
1. Prywatnie
W tym miesiącu przeprowadziłam się do nowego mieszkania, a co za tym idzie potrzebowałam kilku drobiazgów, żebym czuła się jak w domu.
Poza tym musiałam znaleźć nowe miejsca na moje kosmetyki - mam o wiele mniej miejsca niż w domu, więc było to małe wyzwanie.
2. Mój przykładowy dzień
Są na szczęście rzeczy, które mimo zmiany miejsca zamieszkania się nie zmieniły. Woda z cytryną i miodem codziennie rano, ulubione śniadanie - kawa i musli z mlekiem migdałowym i cynamonem i ten sam co zwykle makijaż.
Potem wyprawa do centrum, kawa w Costa Coffe (French Caramel Latte), małe zakupy, nauka norweskiego i wieczór spędzony na odpisywaniu na komentarze i przeglądaniu blogów.
3. Zakupy
Zakupy raczej skromne, kupiłam tylko to co naprawdę potrzebowałam lub było od dawna na mojej wishlisćie (o tym jak pomaga mi oszczędzać na zakupach pisałam tutaj).
Na zdjęciu: balsam z Neutrogeny, tonik i peeling enzymatyczny z Dermiki, kamuflaż i baza Catrice i kilka rzeczy z Inglota - czarna kredka, tusz pogrubiający i szminka.
4. Blog
Jeśli chodzi o bloga to zmieniło się kilka rzeczy. Ostatecznie zdecydowałam się na to o czym chcę pisać, popracowałam nad kolorystyką i etykietami. No i rzecz najważniejsza - w końcu zabrałam się za stworzenie strony O mnie i o blogu.
Najpopularniejsze posty we wrześniu:
1. Przeprowadzka #1- o tym jak ważna jest lista - pierwszy post z serii przeprowadzkowej o tym jak przydatna jest lista rzeczy do zabrania i lista zakupów.
2. Changes are good - jak zmieniło się moje podejście do zmian i wychodzenia poza swoją strefę komfortu.
3. Top 5 - pielęgnacja twarzy - moje ulubione kosmetyki wszech czasów w tej kategorii.
Mam nadzieję, że podsumowanie w takiej formie przypadnie Wam do gustu. W ten sposób umieszczę wszystkie nowości w jednym miejscu bez konieczności powielania postów.
Dajcie znać co w tym miesiącu wywarło na Was największe wrażenie, co możecie polecić (mogą to być kosmetyki, blogi, książki itp - co tylko chcecie).







Witam, blog ciekawy, przejrzałam parę informacji i dodałam do obserwowanych :)
OdpowiedzUsuńWidzę że nie tylko ja przechowuję kosmetyki we wszelkiego rodzaju pudełeczkach. Poza tym bardzo spodobały mi się dodatki do domu - uwielbiam takie akcenty ocieplające domową atmosferę :)
Pozdrawiam, www.lifeandchill.blogspot.com
bardzo mi miło :)
Usuńja pudełka (i inne dekoracje) kupuję nałogowo, więc w końcu mam je na co przeznaczyć :)
Uczysz się norweskiego? Super! Też bym chciała :) Chodzisz do szkoły językowej czy sama się uczysz?
OdpowiedzUsuńdopiero zaczynam z norweskim, uczę się sama - jest o wiele łatwiej wcisnąć gdzieś te lekcje w mój napięty plan zajęć ;)
UsuńI jak Ci idzie? :) Też mam taki pomysł, ale boję się, że sama to nie dam rady... że braknie mi samozaparcia lub, że po prostu będę się uczyła źle.
Usuńna razie próbuję przebrnąć przez początki - głównie ćwiczę wymowę konkretnych głosek.
Usuńto jest właśnie to ryzyko kiedy decydujemy się na naukę samodzielnie - jest więcej pokus, zawsze można "odwołać" swoje zajęcia, bo przecież nic się nie stanie. u mnie najlepiej sprawdza się konkretny plan, ale bardzo realistyczny, nie zakładam, że będę się uczyć codziennie, bo wiem, że nic z tego nie wyjdzie.
swoim komentarzem podsunęłaś mi pomysł na post - myślę, że w przyszłym tygodniu powinno pojawić się coś o tym jak skutecznie uczyć się języków obcych samodzielnie
UsuńW takim razie Obserwuję :) może podkradnę jakieś pomysły :)
Usuńfajnie,że tworzysz takie posty! jestem za :)
OdpowiedzUsuńw tym miesiącu zakochałam się w piosence Lenny Kravitza " The chamber" :D
cieszę się, że się podoba!
Usuńna pewno przesłucham ;)
Bardzo miło mi się czytało tego posta. Życzę spokojnego dnia.
OdpowiedzUsuńbardzo się cieszę ;)
Usuńdziękuję i wzajemnie!
Uwielbiam latarenki. Myślę że ograniczone miejsce na kosmetyki to z jednej strony plus. Będziesz zużywać na bieżąco i nie robić zapasów :)
OdpowiedzUsuńdokładnie tak to wygląda! mam tylko kilka rzeczy w zapasie i teraz przeglądając ulotkę drogerii myślę sobie, że i tak nie mam gdzie to schować i nie kupuję ;)
UsuńZaciekawiłaś mnie tym norweskim :)
OdpowiedzUsuńzachęcam do nauki!
Usuńdla mnie bardzo fajnie brzmi, dlatego postanowiłam się go uczyć ;)
Ja także pijam wodę z miodem i cytryną, posiadam biały lampion, korzystam z podkładu LOREAL, lubię kosmetyki BOURJOIS oraz kawę:) - to tak doszukując się podobieństw;)
OdpowiedzUsuńPodziwiam za naukę norweskiego, mnie opuścił zapał w ostatnim czasie do szlifowania angielskiego, przestałam chodzić na zajęcia i zapewne pozapominam wiele słów.
całkiem sporo tych podobieństw ;)
Usuńangielski akurat jest u mnie językiem wykładowym na połowie zajęć, więc nie mam problemu z brakiem kontaktu z nim
Takie domowe drobiazgi naprawdę pomagają w czasie przystosowywania się do nowego miejsca :) Sama od miesiąca jestem w nowym mieście i mieszkaniu :)
OdpowiedzUsuńZ przyjemnością przeczytam popularne posty, bo ich tematyka bardzo mnie zachęciła :)
są idealne! pokój od razu o wiele lepiej wygląda ;)
Usuńbardzo mnie to cieszy, mam nadzieję, że Ci się spodobają ;)
Gratuluję przeprowadzki :) Piękne dodatki kupiłaś do nowego mieszkania. Z kosmetyków najbardziej zaciekawił mnie peeling z Dermiki, też mam na niego ochotę. I ta szminka cudna ;)
OdpowiedzUsuńdziękuję! szminka w rzeczywistości jest bardziej różowa, ale mimo to fajnie wygląda na ustach ;)
Usuńuwielbiam te nowości z Ikei <3
OdpowiedzUsuń___________
a u mnie?
fashion na jesień!
Ikea jest najlepszym miejscem na zakup świetnych dodatków do mieszkania ;)
UsuńSpore zakupy :)
OdpowiedzUsuńnie jest źle, ale sporo rzeczy skończyło mi się w tym samym czasie ;)
UsuńTaki drobiazg, a od razu lepiej się czuje w nowym miejscu ;)
OdpowiedzUsuńŚwietny kubek :)
dziękuję, to prezent urodzinowy ;)
Usuń