niedziela, 29 czerwca 2014

Wielki powrót!

I'm back!


Wiem, że długo mnie tu nie było. Ostatnie miesiące poświęciłam na naukę do końcowych zaliczeń i egzaminów i na pisanie pracy licencjackiej (8 dni do obrony!). Nie miałam czasu na sen, a co dopiero na pisanie. W międzyczasie usunęłam też stare posty, ponieważ chciałam zacząć w pewien sposób od nowa. Nie zamierzam wracać do tematyki kosmetycznej w najbliższym czasie - i nie chodzi tu o brak zainteresowania. Po prostu od pewnego czasu używam dokładnie tych samych rzeczy i staram się kupować tylko to, co absolutnie potrzebne, więc nie miałabym nawet o czym pisać po dwóch miesiącach.

Niezmienna pozostała moja miłość do przelewania myśli na 'papier', więc skoro już teoretycznie uporałam się z pracą, mogę spokojnie wrócić do blogowania. Nadal po cichu liczę na to, że kiedyś uda mi się pracować w prawdziwej redakcji (marzenia z dzieciństwa), więc to będzie taka mała rozgrzewka.

Jeśli ktoś z Was chciałby być jeszcze bardziej na bieżąco zapraszam na Instagram (gdzie bywam ostatnio nawet regularnie) i Pinterest (tu trochę gorzej z regularnością).



8 komentarzy:

  1. obrona to pikuś, choć ja też strasznie się jej bałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie tak czasem zacząć wszystko od nowa :-)
    niecierpliwie czekam na kolejne posty :-) i trzymam kciuki za obronę!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. To w takim razie czekamy na nowe posty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja uwielbiam twojego pinteresta, wiec apeluje o wieksza czestotliwosc! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę powodzenia na obronie :) Sama się stresowałam ostatnio, ale w sumie nie było powodu :) Teraz z radością mogę powiedzieć, że od 30.06.2014 jestem inż. budownictwa :) Strach ma wielkie oczy, ale potem jaka jest ulga, a po obronie spałam jak zabita :)
    Czekam na kolejne posty, bo lubię Cię odwiedzać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gratuluję!
      na razie staram się nie stresować, ale pewnie w poniedziałek będzie gorzej ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz!